Atrakcje dla dzieci na wyspie Lanzarote
Dziecko, Podróże

Atrakcje dla dzieci na wyspie Lanzarote

Rok temu planowaliśmy wyjazd na Lanzarote, polecieliśmy tam w maju na dwa tygodnie (wpis TU). Nie ukrywam, że hotel i okoliczne atrakcje wybieraliśmy pod kątem upodobań Zosi  (nasze ulubione miejscówki ). Na Lanzarote Topolinka była trzy razy – mając rok i 2 miesiące, 1 i 7 mcy oraz w styczniu 2016 – jako niespełna dwulatka. We wpisie skupie się zatem na tej grupie wiekowej. A atrakcje dla dzieci na wyspie Lanzarote są na każdym kroku 🙂

Córa lubiła i lubi najbardziej na świecie zwierzęta, zawsze musimy zahaczyć o jakieś zoo, czy chociaż pooglądać rybki. Uwielbia też wodę, dlatego nasza noclegownia musi mieć duży brodzik i bliziutko plażę. Większość czasu spędzamy aktywnie, nie boimy się podjechać gdzieś miejscowym autobusem (co więcej – jest to nasz najczęstszy środek lokomocji).

DSC04157

Nasze TOP ATRAKCJE to:

– Rancho Texas Lanzarote Park – Puerto del Carmen

To według mnie (oprócz plaży i wody) największa atrakcja wyspy. Zoo, w którym znajdziemy nie tylko zwierzęta i przepiękną roślinność, ale i mega duży basen. Pojedźcie tam jak najwcześniej, my byliśmy na samo otwarcie, czyli o godz. 9.30. Brak wtedy tłumów i można na spokojnie pochodzić. Bilety kosztują 22 euro dla osoby dorosłej, dzieci do 2 lat wchodzą za darmo. Zosi najbardziej spodobał się biały tygrysa oraz pokaz papug. Dodatkowo, organizowane są zajęcia dla dzieci w atmosferze dzikiego zachodu, takie jak jazda na kucyku, poszukiwanie złota w osadzie indiańskiej lub przejazd canoe. W parku jest gdzie nakarmić i przewinąć dziecko, są restauracje i czyste toalety. Na pamiątkę warto zrobić sobie zdjęcie z papugą – 5 euro, co nie jest wygórowaną ceną, w porównaniu z innymi wyspami, gdzie jest dużo drożej. Do Rancho Texas dojechaliśmy z Puerto del Carmen taksówką, za uwaga – 3,90 euro 🙂 To super opcja – tania i wygodna. Powrotną taryfkę zamówiliśmy w kasie biletowej, była w 5 minut. Rancho Texas leży na obrzeżach Puerto del Carmen, jednak dojście na piechotę z wózkiem jest niemożliwe, gdyż brak tam chodnika. Dojechać można również samochodem (duży parking przed zoo) lub bezpłatnym firmowym autobusem kursującym po miejscowości.

DSC08563

DSC08622

DSC08587

DSC08576

DSC08567

– Aquarium – Costa Teguise –

Miejsce to znajdowało się zaraz obok naszego hotelu Los Zocos, poszliśmy tam na piechotkę. Na ulotce reklamowej widniała informacja, że to największe akwarium na Wyspach Kanaryjskich. W 33 zbiornikach i jednym milionie litrów wody zaobserwujemy malutkie żółwie, tropikalne ryby, kraby, rekiny, płaszczki i ośmiornice. Zosia była zachwycona szklanym tunelem i tym, że nad jej głową przepływały rybki. Nie są to duże zbiory, nam wystarczyła godzinka na obejrzenie wszystkiego. Niestety w aparacie padła bateria 🙁 dlatego poniżej zdjęcia tylko z oficjalnej strony.

Wstęp dla dorosłego to 12,5 euro, dzieciaczki do 3 lat wchodzą za darmo. Godziny otwarcia – od 10.00 do 18.00.

http://www.aquariumlanzarote.com

źródło: www.aquariumlanzarote.com

źródło:: www.aquariumlanzarote.com

źródło:: www.aquariumlanzarote.com

źródło:: www.aquariumlanzarote.com

źródło:: www.aquariumlanzarote.com

6

źródło: www.aquariumlanzarote.com

    – Place zabaw –

Zazwyczaj na terenie hoteli, które wybieraliśmy były place zabaw, ale przyznam, że dość skromne. Zosi szybko się tam nudziło, a z animacji nie korzystała, bo była jeszcze za malutka. Naszymi ulubionym były trzy:

  • w Puerto del Carmen naprzeciwko plaży Pocillos i hotelu Lanzarote Village
  • w Costa Teguise przy promenadzie nadmorskiej obok hotelu Albatros
  • w Costa Teguise niedaleko Pueblo Marinero

Tam byliśmy najczęściej. Plusem jest przede wszystkim bezpieczne, miękkie podłoże i różnorodne zabawki. Dwa pierwsze miały przepiękny widok na ocean, zawsze można popatrzeć bujając malucha na huśtawce 🙂

DSC03512

– Plaża i woda –

Zosia jest zodiakalnym wodnikiem, więc ocean uwielbia. Woda atlantycka jest dość chłodna, według mnie za zimna dla polskich dzieci, choć angielskie kąpały się, ale ich to nic nie wzruszy. Nasza córa nie miała problemu z  brodzeniem po kostki w wodzie. Na plażowanie wybieraliśmy raczej ciche zatoczki niż plaże dla surferów. Tak więc nasze topowe miejsca to te przyjazne dzieciom, gdzie bez problemu dojedziecie wózkiem, oczywiście kawałek trzeba go pociągnąć po piasku. Odradzam miejsce przepiękne – Playa de Famara, znana z filmu Almodovara „Przerwane objęcia”. Mega tam wieje, a fale są bardzo niebezpieczne. Lokalizacja w północno – zachodniej części wyspy również zniechęca – trzeba wynająć samochód żeby tam pojechać, gdy wczasujecie się na południu.

 Naszymi ulubionymi miejscówkami są:

  • Playa Chica w Puerto del Carmen – określiłabym ją mianem – mała i piękna. Osłonięta od wiatru, woda płyciutka, mało ludzi – głównie osoby uczące się nurkować w pobliskiej szkółce. Ma tylko 90 metrów długości, ale jest niesamowicie urokliwa.

  • Playa de Los Pocillos w Puerto del Carmen – jej długość to około 1200 m, bardzo czysta plaża ze złotym piaskiem. Uwaga – wieje tam, za wyjątkiem miejsca wysuniętego najbardziej na wschód od miejscowości, w okolicach hotelu Los Jameos Playa. Woda jest tam płyciutka, wchodząc do wody tylko po kostki zobaczymy małe rybki. Blisko restauracji, sklepów i czyściutkiej toalety.

  • Playa Blanca w miejscowości o tej samej nazwie – Bardzo ładny piasek, obok cała infrastruktura turystyczna. Plaża ma 40 metrów długości, 10 minut dotrzemy tu spacerkiem z dworca autobusowego.

  • Playa de Las Cucharas w Costa Teguise – plaża dla każdego – i dla dzieci i dla surferów, gdy wieje. Jej długość to 650 metrów. Nasze ulubione miejsce to zatoczka bliżej Hotelu Las Salinas – osłonięta od wiatru, dużo mniej ludzi. Bardzo delikatny, jasny piasek.

 

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Marcela 29 kwietnia 2016 at 11:57

    Jak dobrze, że Was znalazłam, na majówkę lecimy na Lanzarote z córeczką. Dzieki, dzięki, dzięki za wpis.

    • Reply Magda Świderek 29 kwietnia 2016 at 11:58

      Super, pozdrówcie od nas wulkany 🙂

    Leave a Reply