Gran Canaria w październiku
Dziecko, Podróże

Gran Canaria w październiku

Gran Canaria w październiku zamarzyła mi się jeszcze na początku ciąży. Pomysł zrealizowałam dość szybko 🙂 Dokładnie rok temu pakowałam walizki i lecieliśmy na pierwszy urlop z Zosią. Topolinka miała wtedy 9 miesięcy. O przygotowaniu do wyjazdu pisałam TU.

Była to pierwsza podróż samolotem Zosi , trochę stresująca dla nas i dla niej. Na szczęście mieliśmy do pomocy Babcię Ewę, czyli moją mamę, bez której ten wyjazd nie udał by się tak wspaniale jak miało to miejsce.

Czym kierować się wybierając destynacje?

Gran Canaria, tak jak inne Wyspy Kanaryjskie oddalona jest z Warszawy o 5 i pół godziny lotu. My wybraliśmy miejscowość Maspalomas, niedaleko od lotniska, transfer trwał jakieś pół godzinki. Warto wziąć pod uwagę to, jak daleko usytuowany jest nasz hotel. Dla mnie zawsze jest to istotne, po tak długim locie nie zachwyca mnie jeszcze dodatkowa, męcząca podróż do miejsca docelowego.

Klimat, pogoda

Maspalomas, to w przeciwieństwie do sąsiedniej Playa del Ingles, miejscowość o niskiej zabudowie hotelowej. Głównie są tu bungalowy, przechadzając się w jej głąb, zauważyłam, że dużo jest tu domów tzw. letnich – dla Hiszpanów mieszkających w stolicy czy bardziej na północy. Trzeba pamiętać, że Gran Canaria, choć jest wyspą relatywnie niedużą – 1600 km 2 – jest bardzo zróżnicowana, zwłaszcza klimatycznie. Na południu, w kurortach, będzie w październiku nawet 35 stopni. Wybierając się w stronę najwyższego szczytu Pico del Las Nieves, trzeba zabrać nawet polar czy cieplejszą kurtkę. My doświadczyliśmy, w tym regionie 25 stopni różnicy o 9.00 rano. Jeśli chcemy wyruszyć wgłąb wyspy pamiętajmy o zabraniu cieplejszych ubrań.

DSC07297

piasek

Co tam robić oprócz plażowania?

Las Palmas

Przede wszystkim stolica wyspy – Las Palmas, dla mnie najpiękniejsza ze wszystkich stolic kanaryjskich. Mamy gdzie zrobić zakupy, mamy co pozwiedzać. Ja jestem tym miastem oczarowana. Do Las Palmas dojechaliśmy dość punktualnym autobusem sieci Global. I tu moja uwaga, warto wybrać się tam zaraz po śniadaniu, przed godziną 9.00. Po tym czasie, autobus będzie przepełniony, albo nie zatrzyma się wcale, bo nie będzie miejsc.

DSC02249

las palmas 3

Las Palmas położona jest w północno – wschodniej części wyspy i jest największym miastem Wysp Kanaryjskich. Odległości są spore, więc jeśli zdecydujecie się na zwiedzanie piesze, trzeba przeznaczyć na najciekawsze miejsca co najmniej 4 godzinki. Jest tu troszkę chłodniej niż na południu. Jadąc autobusem należy wysiąść na głównym dworcu San Telmo, stąd też odjeżdżają powrotne busy. Wszystko jest dobrze oznaczone, ale warto mieć ze sobą mapę. Stąd już rzut beretem do najładniejszej części miasta – Veguety. Tu koniecznie odwiedźcie Dom Kolumba (wejście za darmo) i Katedrę Świętej Anny (wjazd  windą na taras widokowy, płatny, ale zdecydowanie warto). Warto też pochodzić po ulicy Mayor de Triana – ładne budynki i dużo sklepów. Ja jednak zachęcam do powłóczenia się bocznymi uliczkami, mnie ich klimat zachwyca. Jeśli lubicie statki, musicie zwiedzić port. Dojechać tam można miejskim autobusem (1,40 euro za jeden przejazd). W pobliżu bardzo ładna plaża Las Canteras i park Santa Catalina, gdzie odbywa się doroczny karnawał.

DSC02239

DSC02241

Puerto de Mogan

To urocze miasteczko portowe zwane Hiszpańską Wenecją. Jest urokliwe owszem, ale na pewno nie w czasie gdy odbywa się tam cotygodniowy targ. Targ to za ładna nazwa, to po prostu bazar, gdzie chińskie podróbki sprzedają Afrykańczycy. Wtedy przebywanie tam to koszmar, tłum ludzi i zero przyjemności. A to naprawdę klimatyczne miejsce. Już sama droga do Puerto de Mogan robi wrażenie, szczególnie na mnie, bo mam lęk wysokości. Kierowca autobusu to mistrz w manewrowaniu, bo trasa w dużej mierze prowadzi nad urwiskami.

puerto 1

puerto 2

puerto 3

Teror

To miasteczko w centralnej części wyspy, położone bardzo malowniczo. Ma swój urok, nie tylko dla pielgrzymów, którzy odwiedzają tutejszą Bazylikę Matki Boskiej Sosnowej. Tu zobaczymy przepiękne kanaryjskie balkony, ja akurat jestem ich miłośniczką i uważam, że tu są najładniejsze.

teror 3

teror 2

teror

DSC02478

Wydmy Maspalomas

Kto odwiedził nasze rodzime w okolicach Łeby niech spodziewa się czegoś o wiele piękniejszego. Spacer od latarni morskiej do Playa del Ingles linią brzegową – to musi znaleźć się w planie Waszego zwiedzania. Piasek fantastycznie świszczy i parzy stopy, gdy chcemy wdrapać się na wydmę. A stamtąd widoki nieziemskie.

plaza 2

wydmy

DSC02340

Palmitos Park

Jeśli podróżujecie z dziećmi, a nie lubicie wesołych miasteczek czy wodnych parków, które na całym świecie wyglądają tak samo, odwiedźcie to miejsce. Przepiękna zieleń, fantastyczne zwierzęta i pokazy – papug, lwów morskich czy ptaków drapieżnych. Jest mniejszy niż Loro Park na Teneryfie, ale i mniej jest tam ludzi. Oczywiście trzeba być wcześnie rano, żeby zwiedzanie było przyjemnością.

palmitos 1

palmitos 3

To takich kilka moich propozycji. Na pewno trzeba wypożyczyć auto i udać się wgłąb wyspy. Formacje skalne, wulkany, roślinność – to trzeba zobaczyć. Uważam, że plaże na Gran Canarii są najpiękniejsze, ale poświećcie dwa dni na zwiedzanie centralnej i północnej części wyspy. W październiku byłam tam dwa razy i zawsze był upał, 35 stopni, lekki wiaterek, dla mnie pogoda idealna. Dlatego i wam październik na Gran Canarii polecam zdecydowanie.

plaza

DSC02398

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply magda 10 czerwca 2017 at 08:21

    super wypad! ja rezerwujac sobie urlop w Maspalomas w pazdzierniku mialam jednak nadzieje, ze bedzie stosunkowo malo turystow.. no cos z Twojego wpisu wynika co innego hehe ale zobaczymy jak bedzie. Gran Canaria zapelniona czy nie jest po prostu wspaniala.

    • Reply Magda Świderek 18 czerwca 2017 at 09:16

      Nam chyba październik najbardziej pasował, udanych wakacji 🙂

    Leave a Reply