książki dla dwulatka - nasze TOP 7
Dziecko

Książki dla dwulatka – nasze TOP 7

Zosia, od kiedy ogarnia, że książka to książka, a nie gryzak czy przedmiot do rzucania, kocha je miłością zadziwiającą. Usypianie – i te w dzień i wieczorne, musi być poprzedzone przeglądem biblioteczki i poczytaniem, siedząc u mnie na kolanach. W ciągu dnia, Topolinka często czyta sama, jeśli to czytaniem można nazwać, przegląda strony, pokazuje postacie, wydając przy tym tylko sobie zrozumiałe dźwięki. Poniżej przedstawię książki dla dwulatka – nasze TOP 7.

DSC00597

Robiąc podsumowanie przed drugimi urodzinami, które już w lutym, wybrałam 7 pozycji, z którymi trudno Zosi się rozstać. Są one dość duże gabarytowo, takie lubi najbardziej. A oto nasze typy:

  • Zwierzęta morskie, od wielu miesięcy wiedzie prym. Kupiłam ją przypadkowo w Empiku, kiedy Zosia zainteresowała się rybami, a w szczególności żółwiami zwanymi u nas z włoskiego – tartaruga. Wydawało mi się, że jest dla starszych dzieci, niektóre przedstawione tam zwierzęta są brzydkie i mogą być przerażające, ale nie dla Zosi. Ona wręcz uwielbia humbaki, ukwiały i inne żyjątka, których nazwy czytamy codziennie. W książce są okienka, po otwarciu których ukazuje się opisane zwierze morskie. To nauka także dla mnie, większość z tych okazów nie znałam 🙂

DSC00612

  • Animalium – Muzeum zwierząt – jest z nami od dwóch tygodni, córa dostałą ją w prezencie na Mikołajki. Nie ukrywam, że był to też trochę prezent dla mnie, bo album wydany jest przepięknie, ryciny chciałoby się wyciąć, oprawić i powiesić na ścianie. Cieszę się bardzo, że Zosia wybiera często właśnie Animalium i razem ją przeglądamy. I tak jak ze Zwierzętami morskimi – sądziłam, że jest jeszcze na nią za wcześnie i kupiłam pod wpływem impulsu. Ale Topolinka tak bardzo kocha zwierzęta, że czytamy ją non stop.

DSC00601

  • Zima na ulicy Czereśniowej – wpadła nam w ręce w księgarnio – kawiarni. Ja piłam kawkę, a Zosia przeglądała tą właśnie książkę. Oczywiście musiałyśmy ją kupić, bo mała nie chciała z nią się rozstać. Wydana w sporym formacie, ale ma tylko kilka dość grubych stron. Dwulatek bez problemu sam poradzi sobie z przeglądaniem jej. Tekstu tu brak (tylko na ostatniej stronie opisane są poszczególne postacie), są za to bogate ilustracje opisujące zimowe historie na ulicy Czereśniowej. Hitem jest pan gubiący klucze i portfel oraz dziewczynka próbująca mu je oddać, dopiero na ostatniej stronie udaje się to 🙂

DSC00776

  • Mój pierwszy atlas świata – zakupiony w Biedronce, od razu przypadł młodej do gustu. Lubimy podróżować, więc Zosia od małego zaznajomiona jest z mapami, przewodnikami i globusem. To wydanie dla dzieci to atlas idealny, pokazuje nie tylko kontynenty, ale i zwierzęta oraz mieszkańców, zabytki. Miły w oglądaniu format.

DSC00611

  • Easter Surprise – ta i kolejne dwie pozycje zakupione zostały w TK Maxxie  i są anglojęzyczne. Tą książeczkę mamy od pół roku, jest bardzo pomysłowa – na jednej ze stron zadane jest pytanie, gdzie ukryty jest zwierzak, a na następnej dziecko rozsuwa wielkanocne jajo z obrazkiem, który jest odpowiedzią na pytanie. Dobra zabawa, aczkolwiek obrazki przesuwają się trudno, trzeba w tym pomóc.

DSC00614

  • My Giant Fold-out Book Of Words – duży format, dość ciężka, ale uwielbiana przez córkę. Dostała ją na pierwsze urodziny i przez cały rok chętnie po nią sięga. Przedmioty z opisami po angielsku, odkrywane strony. Bardzo pomysłowa i kolorowa.

DSC00610

  • 100 First Things To Learn – ten sam format, co książka powyżej. 100 słów po angielsku zobrazowanych okienkami, które dziecko otwiera. Zosi bardzo spodobała się ta pozycja i chętnie do niej wraca.

DSC00608

DSC00609

To nasze TOP 7. Bardzo lubimy z mężem czytać i mam nadzieję, że zaszczepimy tą chęć u Zosi. Jestem w stanie wydać dużo na książki, ale zawsze szukam okazji. Najdroższa z powyższych to Animalium, którą i tak udało mi się kupić w księgarni internetowej w dużej promocji. 3 anglojęzyczne pozycje z Tk Maxxa kosztowały po 15 pln, uważam, że to niedrogo jak na zagraniczne książki. A te przemiłe uczucie na zakończenie każdego dnia, gdy czytamy z córką na dobranoc – BEZCENNE.

DSC07796

DSC07810

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Karolina 25 stycznia 2016 at 21:46

    Nie znam ani jednej przedstawionej ksiazki;)widze ze bardzo duzo angielskojezycznych ksiazek sie pokazalo,my nie mam narazie zadnej.

    • Reply Magda Świderek 27 stycznia 2016 at 11:10

      Polecam wszystkie, my wprowadzamy dla Zosi również te anglojęzyczne, żeby oswajała się z językiem, ma też kilka po włosku 🙂

    Leave a Reply