risotto 1
Mniam Mniam

Risotto ai funghi porcini – Risotto z borowikami

Nieubłaganie idzie jesień, a wraz z nią ochota na rozgrzewające, kremowe dania. Dla mnie numerem jeden obecnie jest risotto. Robię je w kilku wersjach, ale najczęściej przyrządzam to grzybowe. Risotto to specjał północnych Włoch. Większość moich ulubionych przepisów pochodzi właśnie stamtąd. To tam spędzamy wakacje, tam mieszka nasza rodzina, tam czujemy się najlepiej. Gdy Ewa – siostra mojego męża – przekazuje mi jakiś nowy przepis, podkreśla, żebym trzymała się dokładnie tego co mówi i odtwarzała go w domu dokładnie krok po kroku. Ja jednak zawsze muszę dodać coś od siebie.

Ale wracając do risotto, najpierw kilka złotych zasad:

  • Używamy patelni bądź rondla z grubym dnem i mieszamy drewnianą łyżką
  • Gotujemy na średnim ogniu, gdyż na zbyt dużym – ryż będzie przywierał i szybko się przypali
  • Po około 15 minutach od wrzucenia ryżu na patelnię, próbujemy co chwilę, czy jest już gotowe. Ryż czasem ugotuje się szybciej, czasem wolniej, dlatego musimy kontrolować ten etap
  • Risotto, tak jak makaron, podajemy od razu po ugotowaniu. To danie nie może czekać, bo zwyczajnie zrobi się gumowe.
  • Moim zdaniem, tylko dwie odmiany ryżu nadają się do tej potrawy – Arborio i Carnaroli

Składniki dla 3 osób:

  • 250-280 g ryżu
  • 1l wywaru – ja używam warzywnego
  • 100ml białego wina
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 30-40g suszonych borowików
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • 2 łyżki masła
  • Parmigiano Reggiano lub Grana Padano
  • sól i pieprz

Prawdziwki płuczemy pod wodą, zalewamy wrzątkiem i odstawiamy w miseczce na pół godziny, aż zmiękną. Kroimy drobno cebulę i czosnek (jeśli nie lubicie czosnku, wrzućcie całe ząbki i wyjmijcie je pod koniec gotowania, nadadzą potrawie tylko lekki posmak). Teraz trzeba zagotować bulion, ja pozostawiam go na małym ogniu, żeby cały czas był gorący. Na rozgrzanej oliwie smażymy cebulkę i czosnek, dodajemy ryż i czekamy pół minutki, mieszając. Ja wtedy włączam stoper. Wlewamy wino, gdy odparuje dodajemy posiekane grzyby razem z zalewą, w której się moczyły, plus sól i pieprz. A potem już sama przyjemność – wlewamy łyżką wazową bulion i mieszamy, mieszamy, mieszamy. Ja mieszam około 18 minut (od włączenia stopera). Ryż musi ładnie wchłonąć bulion i powinien pozostać al dente, ale zarazem być kremowy. W końcowej fazie próbuję cały czas, czy jest już gotowy. Czasem jest to 18 minut, czasem 25. Jeśli uznacie, że risotto jeszcze nie jest idealne, a wywar się skończyć, dodajcie gorącej wody. Teraz czas na masło, wyłączamy palnik, dodajemy starty parmezan i przykrywamy na dwie minutki.

Smacznego !!!

risotto

 

Previous Post Next Post

1 Comment

  • Reply Magda Świderek 25 września 2015 at 17:40

    Jak najbardziej można wykorzystać świeże grzyby, wtedy już ich nie moczymy tylko podsmażamy razem z cebulką i czosnkiem.

  • Leave a Reply