wyspy kanaryjskie z dzieckiem -lanzarote
Podróże

Wyspy Kanaryjskie z dzieckiem – Lanzarote

Lanzarote to jedna z Wysp Kanaryjskich, leżąca 5 i pół godziny lotu od Polski. Klimat umiarkowany sprawia, że słońce świeci tu cały rok, deszcz pada rzadko, wieje czasem lekko, a czasem mocniej, ale gdy jest upalnie, te powiewy są zbawienne. Na Lanzarote byłam 3 razy – w styczniu, maju i październiku. Zawsze było ciepło, raz lekko padało. Na podróż z dzieckiem polecam maj, już wyjaśniam dlaczego.

Styczeń

Temperatura oscylowała w okolicach 22 stopni w cieniu, ale wiał dość chłodny wiatr. Opalanie było możliwe nad basenem czy na tarasie, w miejscu osłoniętym. W oceanie nie dało się kąpać, tak więc plaża tylko do spacerów. W basenie pływałam, ale był on podgrzewany, trzeba to sprawdzić przed wylotem. Jeśli planujecie, żeby dziecko kąpało się w brodziku, koniecznie zaopatrzcie się w kombinezonik ala pianka, chroni on przed wiatrem, a i zapobiegnie poparzeniom słonecznym. Bo należy pamiętać, że słońce świeci tam dość ostro i bez filtra 50 dla dzieciaczków ani rusz. Wieczorem lekka kurteczka i długie spodenki to strój obowiązkowy i trzeba być przygotowanym. Koniecznie weźcie spacerówkę, nawet gdy dziecko ma 3 lata. Nie zapomnę pary, która była u nas w hotelu z synkiem półtorarocznym – bez wózka i w samych letnich ubrankach. Finał był taki, że przesiedzieli nad basenem.

Maj

Temperatura była bardzo przyjemna – 25 stopni w cieniu w porywach do 30. Była z nami Zosia, miała wtedy rok i trzy miesiące. Kąpała się w brodziku, szalała po plaży i moczyła stópki w oceanie. Wiał lekki wiatr, który był niezastąpiony, idealnie chłodził. Wieczorem mała była ubrana albo na krótki rękawek, albo w lekkim sweterku.

Październik

Temperatura tropikalna – 30 – 35 stopni w cieniu. Wiatr był ratunkiem, bez niego nawet spacer po plaży byłby niemożliwy. Miesiąc ten jest dość upalny na Kanarach (byłam w październiku i na Gran Canarii i na Teneryfie), temperatura wszędzie była wysoka. Wyjście w południe na spacer było praktycznie niemożliwe. Zostawały poranki – do 11.00 i popołudnia od 16.00. Okolice godziny 12.00 proponuję spędzić w hotelu. To zazwyczaj czas drzemki u dzieci, więc akurat i rodzice mogą odsapnąć.

Lanzarote jest moim zdaniem najprzyjemniejszą z wysp i najczystszą. Wszędzie (w miejscowościach turystycznych) są podjazdy dla wózków, zabudowa hotelowa jest niska, nie tak przytłaczająca jak wybetonowana Teneryfa. Wszędzie jest bardzo spokojnie i bezpiecznie. Na przejściu dla pieszych mamy pierwszeństwo (to norma na Kanarach), samochody zatrzymują się już widząc, że dochodzimy do ulicy. Muszę przyznać, że kocham ten przepis i bardzo brakuje mi go w Polsce. Plaże są szerokie i długie, znajdą się również urocze zatoczki, gdzie często możecie być jedynymi bywalcami. Piasek jest czyściutki, zarówno czarny, jak i żółty (zależy którą plażę wybierzecie).

Po Lanzarote warto pojeździć i pozwiedzać. Jest dość wysoka kultura na drodze, przepisy są bardzo przestrzegane. Znakomicie rozwinięta jest też sieć komunikacji autobusowej pomiędzy miejscowościami turystycznymi. My mieszkaliśmy w Puerto del Carmen, przejazd po całym miasteczku kosztował 1,5 euro od osoby. Taksówki też są tanie i bardzo wygodne. Zamawiamy w recepcji hotelu, ja nigdy nie czekałam dłużej jak 5 minut.

Jest tu mniej turystów niż na Gran Canarii czy Teneryfie, przez co i mniej tzw. spektakularnych atrakcji (jak np. Loro Park na Tene). Za to jest przepiękny Parque Nacional de Timanfaya z wulkanami i księżycowym krajobrazem,  wybrzeże Los Hervideros, zielone jeziorko El Golfo czy ogród botaniczny Jardin de Cactus. Są też miejsca stworzone przez artystę Cezara Manrique, dzięki któremu na wyspie jest niska zabudowa, a domy białe. Ale np. Jameos del Aqua z małym dzieckiem nie polecam, gdyż częściowo znajduje się pod ziemią, jest dużo schodów.

Rancho Texas

Za to z całego serca zachęcam do odwiedzenia Rancho Texas Lanzarote Park – to zoo, w którym znajdziemy nie tylko zwierzęta czy wspaniałą roślinność, ale i duży basen, gdzie też miło można spędzić z dzieckiem czas. Warto pojechać tam jak najwcześniej, my byliśmy na otwarcie, czyli o godz. 9.30. Jest wtedy jeszcze mało ludzi i można na spokojnie pochodzić. Bilety w cenie 22 euro dla osoby dorosłej, dzieci do 2 lat wchodzą za darmo. Zosia lubi zwierzęta, aż piszczała na widok białego tygrysa czy na pokazie papug. W parku jest gdzie nakarmić i przewinąć dziecko, są restauracje i czyste toalety. Na pamiątkę warto zrobić sobie zdjęcie z papugą – 5 euro, co nie jest wygórowaną ceną, w porównaniu z innymi wyspami, gdzie jest dużo drożej. Do Rancho Texas dojechaliśmy z Puerto del Carmen taksówką, za uwaga – 3,90 euro. Jest to blisko, natomiast dojście na piechotkę z wózkiem jest niemożliwe, gdyż brak tam chodnika, co było sporym zaskoczeniem. Dobrze, że sprawdziliśmy to wcześniej i zamówiliśmy taxi.

Artykuły dla dzieci

Sklepy w miejscowościach turystycznych (Spar, HiperDino) są dobrze wyposażone w produkty dla dzieci. Słoiczki – obiadki i deserki nawet czasem tańsze niż w Polsce. Dostępna firma Nestle i pieluchy Pampers (droższe jak u nas). Mleko można kupić w aptece, jest odpowiednik Bebilonu, nie pamiętam nazwy, ale opakowanie identyczne, tylko nazwa na rynek hiszpański. Zosia zajadała się miejscowymi owocami – szczególnie małymi, słodziutkimi bananami i papają.

Lanzarote polecam z całego serca jako miejsce pierwszej (i oczywiście kolejnych) podróży. Hiszpanie są przyjaźni, uśmiechnięci, wręcz ubóstwiają dzieci. Egipty czy Tunezje zostawcie sobie na czas, gdy dzieci będą starsze. Ja wracam na tą wyspę z czystą przyjemnością.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

20 komentarzy

  • Reply Tomcio 12 września 2015 at 21:47

    Gratuluję wpisu, miło się czyta…poleca Pani stolicę Lanzarote Arreciffe? czy odpuścić i lepiej zwiedzić coś w okolicy Puerto del Carmen?

  • Reply Magda Świderek 12 września 2015 at 23:00

    Stolica -moim zdaniem- jest nieciekawa, a już na pewno nie z dzieckiem. Głośno, dużo ludzi. Polecam wybrać się do Playa Blanca, miejsce ciekawsze, ładna plaża, można zrobić zakupy, mnie udało się zdobyć tam kilka ciekawych pamiątek

  • Reply Tomcio 14 września 2015 at 10:34

    A czy to Playa Blanca dojeżdża autobus z Puerto del Carmen?

  • Reply Magda Świderek 14 września 2015 at 11:08

    Tak, dojeżdżają dwie linie Intercity bus 161 i 261 – w sobotę co godzinę, w dzień powszedni częściej. Zatrzymują się na dworcu autobusowym w Playa Blanca, w drodze powrotnej proponuję przyjść wcześniej na przystanek, bo chętnych jest sporo i można nie wsiąść.

  • Reply kloe 19 września 2015 at 15:37

    Byłaś może z Lanzarote na Fuertewentura? Będziemy w playa blanca, stamtad odchodzą promy. Warto? Swoim autem czy wypożyczalnia tam będzie lepszym wyborem?

  • Reply Magda Świderek 19 września 2015 at 22:01

    Tak byłam na Fuercie, samochód wypożyczyliśmy tam, gdyż na Lanzarote wypożyczalnie nie zgadzały się na przewóz auta promem. Płynie się przyjemnie, fantastyczne widoki na obie wyspy. Warto spędzić na Fuercie jeden dzień, polecam wydmy i urokliwą Betancurię.

  • Reply Dominik 22 grudnia 2015 at 20:14

    Trafiłem przypadkiem.. miło się czyta;-)
    My (z dówjką naszych maluchó) od powrotu (połowa listopada) z Fuerteventury już planujemy kolejny wyjazd;-). Tym razem przełom maja/czerwca.
    Zastanawiamy się, przyznaję, nad Lanzarote…
    Z drugiej strony dwa tygodnie spędzone na południu Fuerty..Hmm.. Mało ludzi, szerokie, piękne niemal białe plaże. I ‚ten’ spokój… Do tego bezpośrednie loty z Polski..
    Na północy Fuerty byliśmy 6 lat temu. Północ a południe, to jak dwa różne światy…
    Fajny kawałek świata! 😉

    • Reply Magda Świderek 29 grudnia 2015 at 13:35

      Wyspy Kanaryjskie są uzależniające – przyznam, a teraz jeszcze w bardzo dobrej cenie 🙂 My w styczniu znów lecimy na Lanzarote, to już 5 raz, a córki trzeci. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam częściej do odwiedzin na blogu 🙂

  • Reply Monika 9 kwietnia 2016 at 21:55

    Pytanko co zabrać dla roczniaka? Leki?

    • Reply Magda Świderek 16 kwietnia 2016 at 13:14

      Jeśli pytasz o same leki my zawsze mamy stały zestaw – paracetamol przeciwgorączkowy i mocniejsze czopki nurofen na większą gorączkę, plastry tzw. chirurgiczne (firma to chyba omnistrip), które można od razu nakleić na rozcięcie – działają jak szwy (przydały nam się raz i nie musieliśmy jechać do szpitala), coś na odwodnienie np. orsalit w saszetkach, spray na katar, syrop na kaszel, frida do noska na katar. To taki must have. Na Lanzarote, w miejscowościach turystycznych są apteki, i to nawet dobrze wyposażone – ja korzystałam, dogadasz się bez problemu po angielsku. W razie pytań pisz, chętnie odpowiem 🙂

  • Reply Monika 14 kwietnia 2016 at 10:30

    Dzięki za bardo pomocny wpis! mój syn ma 15 miesięcy i własnie wybieramy się na Lanzarote, więc Twoje wskazówki są dla mnie cenne:)

    • Reply Magda Świderek 16 kwietnia 2016 at 13:14

      O dziękuję bardzo, a w który rejon dokładnie jedziecie 🙂 ???

  • Reply Daria 27 lipca 2016 at 22:10

    Bardzo przydatne informacje jeśli chodzi o wyjazd z dzieckiem na Lanzarote. My jedziemy z 15 miesięczna córeczką we wrześniu ale jeszcze nie zdecydowaliśmy czy Puerto del Carmen czy Playa Blanca. A jeśli chodzi o wypożyczenie roweru czy samochodu to zakładam że jest również możliwość wypożyczenia fotelika?

    • Reply Magda Świderek 1 sierpnia 2016 at 12:08

      Jeśli chodzi o fotelik to jest on dodatkowo płatny – zarówno jeśli chodzi o samochód, jak i rower

  • Reply monika 27 września 2016 at 15:41

    Akurat sie zastanawiamy nad wyjazdem na Lanzarote z 3-letnia córką 🙂 wpis więc w sam raz dla mnie. Czy możesz mi polecić jakiś sprawdzony hotel, z atrakcjami dla dzieci?

  • Reply Tomek 30 września 2016 at 18:03

    Witam,
    fajny blog, gratuluję pomysłu.
    Byliśmy na Lanzarote sami, podzielam zachwyt. Obecnie wybieramy się na Fuerte z 2 latkiem. Zastanawiam się czy brać całą pake pieluch (nie mam ochoty za bardzo) czy kupic na miejscu, pisałaś ze są droższe możesz +/- powiedziec jaka jest różnica ?

    • Reply Magda Świderek 30 września 2016 at 20:43

      Witaj, w styczniu w sklepie Spar Pampersy pieluchomajtki 20 szt kosztowało 15 euro. Ale była też jakaś hiszpańska marka już w normalnej cenie. Ja akurat mogłam zabrać i mleko i pieluchy, dlatego wzięłam. Natomiast nie zaoszczędziłam, bo córka zgubiła na Okęciu butelkę, w której piła mleko i taka sama na Lanzarote kosztowała mnie 14 euro :(. Pozdrawiam i życzę udanego urlopu

  • Reply Kinga 22 kwietnia 2017 at 14:49

    Witam, planujemy wyjazd z 9-miesięcznym synkiem w grudniu na Lanzarote. Chcielibyśmy zwiedzić całą wyspę. Proszę o opinię czy są jakieś miejsca gdzie na pewno z wózkiem i dzieckiem wejść się nie da? Słyszałam, że do Parku Narodowego Timanfaya nie można w ogóle wejść z tak małymi dziećmi i właśnie z wejściem do Jamos del Aqua też może być problem.

    • Reply Magda Świderek 26 kwietnia 2017 at 13:37

      Witaj, do Jamos del Aqua nie da się wejść z wózkiem z prostej przyczyny – schody – wszędzie schody. Może w nosidełku, Tuli? Natomiast park narodowy można zwiedzać tylko autokarem lub samochodem – więc jeśli dziecko będzie w foteliku to nie widzę problemu 🙂

    Leave a Reply